Rodzina Nomadów: USA zmieniło ich życie

Rodzina Nomadów

Właśnie wydali pierwsza książkę: „Wyprawa 5 Mórz”. To była ich największa podróż, ale planują kolejne równie ciekawe. Sylwia Kolpuc w rozmowie z dzieckowpodrozy.pl opowiada o podróżniczych początkach, podróżowaniu z synem oraz dalszych planach wyjazdowych.

Kup książkę lub pobierz fragment  >>tutaj<<

Skąd wziął się pomysł pisania bloga podróżniczego?

Trzy lata temu nasze życie wywróciło się do góry nogami. Pojawiła się możliwość wyjazdu do Stanów na kilka miesięcy. Od jakiegoś czasu marzyliśmy o większym wyjeździe. Kiedy Grzesiek dostał taką propozycję pracy, która wiązała się z wyjazdem na wdrożenie w biurze w Arkansas, to postanowiliśmy, że pojedziemy razem. Na miejscu szybko potwierdziło się, że to była dobra decyzja.

W jaki sposób to się potwierdziło?

Mieliśmy dla siebie więcej czasu. Zbliżyliśmy się do siebie oraz staliśmy się zżyci. Odkrywaliśmy razem nowe miejsca. Odwiedziliśmy rodeo. Podróżowaliśmy po Teksasie i okolicznych stanach. Ten czas spędzony razem dał nam dużo radości. Po powrocie zdecydowaliśmy, że nie wrócę do pracy. Chcieliśmy zmienić życie w taki sposób, żeby spędzać więcej czasu razem i podróżować. Nawet kosztem niższych zarobków. Wtedy pojawił się pomysł pisania bloga o podróżach.

Rodzina Nomadów opinie

Zobacz też:

->Książka „Rodzina Nomadów– Wyprawa 5 Mórz” [wywiad]<-

Jakie treści umieszczacie na blogu?

Na blogu podpowiadamy, jak podróżować z dzieckiem na własną rękę. Piszemy o zdalnej pracy i wychowaniu dziecka w podróży.

Kto odpowiada za prowadzenie bloga?

Ja głównie prowadzę bloga, ale Grzesiek kręci też filmy na nasz kanał Youtube. Nawet Igor patrząc na nas, coraz częściej zabiera ze sobą w podróż własny aparat, którym robi zdjęcia i nagrywa filmy. Dużo czasu spędzamy razem. Więc każdy w jakimś stopniu uczestniczy w tworzeniu bloga. Książka, którą właśnie wydaliśmy, jest naszym wspólnym dziełem. Ja w niej opowiadam o podróży. Razem z Grześkiem dzielimy się poradami o tym, jak podróżować taniej, o podróżach z dzieckiem, zdalnej pracy. Udało nam się też zapisać przemyślenia Igora, co pozwala spojrzeć na podróż jego oczami.

Czy przed pierwszym wyjazdem do Arkansas, gdzieś wyjeżdżaliście?

Przed naszym wyjazdem do Arkansas kilka razy wybieraliśmy się na wspólne krótkie wyjazdy. Byliśmy w Berlinie, kiedy Igor miał pół roku. Rok później byliśmy na wyjeździe z biura podróży na Kos. Pojechaliśmy też na własną rękę do Chorwacji. Jednak pierwsza wyprawa, która zresztą wiele w naszym życiu zmieniła, to była właśnie podróż do USA.

Jak wyglądał pierwszy wspólny wyjazd do Stanów Zjednoczonych?

Przy pierwszej podróży do Ameryki mieliśmy trochę szczęścia. Bo firma Grześka zapewniała nam mieszkanie, samochód, ubezpieczenie, przelot. Przez to na pewno było nam łatwiej. Z drugiej strony, to też było dla nas nowe wyzwanie odnaleźć się na drugim końcu świata. Tak naprawdę ten wyjazd był taką kilkumiesięczną przeprowadzką. Kiedy pierwszy raz lecieliśmy do Stanów, to Igor miał trzy lata.

Rodzina Nomadów opinie

Czym Was zauroczyło USA?

Na drugą dłuższą wyprawę wybraliśmy też Stany. Bo to jest bardzo różnorodny kraj. Krajobraz zmienia się co kilkadziesiąt mil. Są ciekawe i łatwo się po nich podróżuje. Do tego są bezpieczne, łatwo znaleźć nocleg i się dogadać. Za drugim razem spaliśmy sporo na kempingach. To była świetna decyzja i wspaniała przygoda. Cała infrastruktura turystyczna jest w Stanach do tego stworzona. Jeśli ktoś szuka kontaktu z naturą, to USA są idealnym kierunkiem. Zwłaszcza, że podróżowanie w ten sposób jest tam bardzo proste.

Kto wpada na pomysły kolejnych wypraw?

Grzesiek ma zawsze gotowe co najmniej dwa pomysły na wyprawy. Mam wrażenie, że kiedy on patrzy na mapę, to widzi tam gotowe trasy podróży. Mnie i Igora do podróży nie trzeba namawiać. Dzięki tej podróży do Arkansas zachłysnęliśmy się podróżami na tyle, że teraz każdy pomysł wyjazdu wydaje nam się super.

Na co zwracacie uwagę planując wyjazdy oraz podróżując z dzieckiem?

Zawsze szukamy optymalnego połączenia ciekawych kierunków, ceny i naszych możliwości oraz ograniczeń zawodowych. Ważnym czynnikiem jest też bezpieczeństwo. Pracujemy zdalnie. Dlatego mamy duże możliwości podróżnicze, ale musimy mieć dostęp do dobrego Internetu. W przypadku dłuższej podróży musimy często wynająć większe mieszkanie,  żeby mieć dobre warunki do pracy. Kiedy mieszkaliśmy cztery tygodnie w Chicago, Grzesiek musiał wstawać do pracy o drugiej w nocy lokalnego czasu. Teraz już raczej szukamy opcji wyjazdu w takie strefy czasowe, żeby to były bardziej ludzkie godziny. Dwa razy zdarzyło nam się wyjechać na tzw. petsitting, czyli pojechaliśmy opiekować się zwierzętami pod nieobecność ich właścicieli w zamian za darmowy nocleg u nich w domu. Takim sposobem mieszkaliśmy za darmo przez miesiąc w Dubaju i Chicago. Petsitting bardzo pozwala na zoptymalizowanie budżetu wyjazdu. Chociaż wtedy wyjazd jest ograniczony do konkretnego kierunku.

Co jest dla Was największym wyzwaniem w podróżowaniu z synem?

Największym wyzwaniem jest łączenie pracy z podróżowaniem i wychowaniem Igora. Czasami przychodzi to łatwo. Igor sam się bawi albo ma towarzystwo innych dzieci. Bawi się na placu zabaw podczas naszej pracy. Ale czasami trzeba się trochę nagimnastykować, żeby to wszystko pogodzić. Czasami trzeba też pracę odpuścić i poświęcić więcej czasu Igorowi. O naszych doświadczeniach, jak to wygląda na dłuższą metę, opowiadamy w naszej książce.

Rodzina Nomadów-Nowy Meksyk opinie

Co lubicie robić w trakcie wyjazdu?

Odkrywać nowe miejsca, poznawać ludzi i ich kulturę. W Stanach bardzo spodobało nam się kempingowanie i włóczęgi po parkach narodowych. Na „Wyprawie 5 Mórz” naszej najdłuższej podróży wciągnęło nas nurkowanie. W tym roku będąc w Gruzji spróbowaliśmy offroadu. To była piękna przygoda. Tym bardziej że krajobrazy Gruzji są niesamowite. Lubimy też bardzo próbować lokalnych przysmaków. Igor przywiózł miłość do falafeli z Jordanii.

Czy macie pasje, które łączycie z podróżami?

Podróże same w sobie są wielką pasją każdego z nas. Igor też ma podróżnicze marzenia i cele. Interesuje się nowymi miejscami i tymi, które już widział w podróży. Ciekawią go legendy z odwiedzanych miejsc, ciekawostki oraz zwierzęta, które tam żyją. Wielką pasją Igora są też dinozaury. W podróży też udaje nam się czasem podążać ich śladem. Moją pasją są zdjęcia, a Grześka filmowanie. Uwielbiamy też książki. A teraz wydaliśmy pierwszą książkę o podróżach z dzieckiem i to jest super. Bo ona jest efektem tych naszych wszystkich pasji.

Jakie kraje do tej pory odwiedziliście całą rodziną?

Trzy razy odwiedziliśmy Stany. Tam spędziliśmy łącznie około pół roku. Miesiąc mieszkaliśmy w Dubaju, później w Chicago. Na naszej największej „Wyprawie 5 Mórz” odwiedziliśmy 12 krajów m.in. Austrię, Rumunię, Bułgarię, Grecję, Chorwację. Prawie co tydzień przed 100 dni mieszkaliśmy w innym mieście. W tym roku mieszkaliśmy po miesiącu w Jordanii, Gruzji i Azerbejdżanie.

Jak lubicie spędzać czas podczas podróży wybranym środkiem transportu?

Podróżowanie samochodem daje niesamowitą wolność. Możemy zatrzymać się w dowolnym miejscu oraz na tyle czasu, ile chcemy. Można też na bieżąco podejmować decyzję o dalszym kierunku jazdy. Wiele razy tak robiliśmy, że pod wpływem chwili zmieniliśmy plan. Jakiś nieprzewidziany postój okazał się największą przygodą. Sama podróż samochodem nam bardzo nie doskwiera. Czasami wystarczy oglądanie krajobrazów. Gramy po drodze w gry, zagadki, rozmawiamy, czytamy książki. Staramy się, żeby ta droga też była elementem przygody. Często to się udaje. Bywa też, że poratujemy się bajką.

Kto ma decydujący wpływ na kolejne miejsca wyjazdów?

Decyzje zawsze podejmujemy razem. Ale to Grzesiek jest inicjatorem naszych wypraw. On zawsze ma co najmniej kilka pomysłów na to, gdzie pojechać.

Które z wyjazdów wspominacie najlepiej?

Z każdego wyjazdu mamy piękne wspomnienia. Takim najważniejszym wyjazdem jest dla nas pierwsza podróż do Stanów. Wiele w naszym życiu zmieniła. Za to „Wyprawa 5 Mórz” była jak dotąd naszą największą podróżą. Przejechaliśmy długi dystans. Odwiedziliśmy wiele miejsc. Powstało na niej naprawdę wiele wspomnień.

Rodzina Nomadów- Grecja opinie

Jaki sprzęt podróżniczy jest niezbędny w przypadku podróżowania z dziećmi?

To zależy od podróży. Inaczej trzeba się spakować na road trip, inaczej kiedy pakujemy się na miesięczny wyjazd do Jordanii, gdzie będziemy mieszkać. To też zależy od kierunku wyjazdu. Ale to, że podróżuje z nami dziecko, wcale nie powoduje, że musimy przez to zabrać pół dziecięcego pokoju. W praktyce nie ma tego aż tak dużo. Trzeba zaopatrzyć apteczkę, zabezpieczyć się od temperatury. Taki kompleksowy poradnik o pakowaniu się na podróże zapisaliśmy w naszej książce.

Czy w trakcie planowania kolejnej wyprawy, kierujecie się liczbą dziecięcych atrakcji?

Nie, ale też ich nie unikamy. Ostatnio byliśmy razem ze znajomymi w Legolandzie. Zawsze też odwiedzamy Muzea Historii Naturalnej, jeśli są na naszej trasie, ale nie planujemy wyjazdów pod tym kątem. W Stanach kilka razy byliśmy koło parków rozrywki. Jednak nie było potrzeby, żeby z nich korzystać. Przekonaliśmy się, że Igora tak samo, jak nas ciekawią i cieszą podróże w zasadzie gdziekolwiek pojedziemy. Oglądanie drogi mlecznej w Arizonie, wędrowanie szlakami, gdzie można spotkać dzikie zwierzęta, spanie w namiocie na pustyni – to są jego najpiękniejsze wspomnienia. Oczywiście odwiedzamy miejsca, które Igora szczególnie interesują. Nie planujemy wyjazdów pod kątem dziecięcych atrakcji. Za to zawsze bierzemy zdanie Igora i jego podróżnicze marzenia pod uwagę.

Czy planujecie jeszcze w tym roku wyjazdy?

W tym roku poza domem spędziliśmy już cztery miesiące. Na ten moment nie planujemy na ten rok dłuższych wyjazdów. Na miejscu czekała nas praca nad książką i kilka innych projektów, o które musimy zadbać na miejscu. Jednak na przyszłość mamy ciekawe plany.

O podróżach do jakich krajów marzy Igor?

Igor marzy o Paryżu, Namibii i o przejściu Pacific Crest Trail – szlaku w USA, który prowadzi od Meksyku do Kanady. Myślę, że wszędzie tam, gdzie nas nie było, to dobre kierunki na wyprawy. Są też miejsca i kraje, do których chcielibyśmy wrócić.

Jakich rad udzielilibyście rodzicom, którzy chcą pierwszy raz wyjechać z dziećmi?

Tylko to żeby się nie bali pojechać w podróż. Podróżowanie z dzieckiem okazuje się w praktyce dużo łatwiejsze. Najlepiej wybierać miejsca ciekawe dla całej rodziny. Z dzieckiem można podróżować po niesamowitych miejscach. Wakacje z pociechą nie muszą oznaczać tylko wyjazdów do kurortów. Razem naprawdę można odkrywać świat i dla dziecka to też będzie fajne. Po prostu trzeba podróżować, nie bać się i zbierać wspólne wspomnienia.

Zobacz koniecznie:

 

1 comment

Leave Comment
  1. Ewa pilat

    Kupiłam i przeczytałam książkę jednym słowem inspirująca .Podróżując z dzieckiem okazuje się że odwiedzane miejsca nie są tak komercyjne a przez to ciekawsze .To tak jakby odkrywać nowe atrakcje turystyczne.

Dodaj komentarz

Connect with:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *