Wspomnienie z wakacji z dzieckiem- ziemia sandomierska

sandomierz rodzinne atrakcje

Długo z mężem zastanawialiśmy się, gdzie pojechać na urlop z dziećmi. Zgodziliśmy się co do jednego – zanim pojedziemy gdzieś za granicę naszego kraju (sporo jest ofert w biurach podróży), zwiedzimy nasz piękny kraj. Tegoroczne wakacje spędziliśmy, zwiedzając ziemię sandomierską.  Podróż rozpoczęliśmy od opuszczenia Bielska Białej (byliśmy tydzień u rodziny), po drodze zatrzymując się w Pacanowie.

Jest tam Europejskie Centrum Bajki. Trzeba wcześniej (my to zrobiliśmy telefocznie) umowić się na godzinę zwiedzania, bowiem zwiedzanie odbywa się tylko z przewodnikiem. Samo zwiedzanie trwa godzinę, ale wierzę, że można w tym miejscu spędzić cały dzień, bowiem w wakacje, jeśli przyjedzie się do tego miejsca przed 11, to w cenie biletu jest seans pełnometrażowej bajki (my trafiliśmy akurat na tydzień Epoki Lodowcowej cz. 4, bo co tydzień się zmieniają). W trakcie zwiedzania dzieci przeżywają podróż w krainę bajek (niestety dla tych, którzy liczą na bajki Disneja, tam ich nie ma). Dzieci dostają mapę-grę.

rodzinne atrakcje Europejskie Centrum Bajki

Po zwiedzaniu można udać się do parku, zrobić sobie piknik albo podejść do sąsiadującej restauracji, gdzie obiad jest dobry i ceny nie za wysokie. Po obiedzie ruszyliśmy w dalszą drogę, by pod koniec dnia dojechać do Koćmierzowa, gdzie w Gościńcu mieliśmy zarezerowany pokój rodzinny. Obsługa bardzo miła, apartament przestronny i co najważniejsze – szwedzki stół na śniadanie, gdzie moje dwa małe niejadki znalazły coś dla siebie. Od Koćmierzowa do samego centrum miasta jest ok. 5 km. Na miejscu można korzystać z atrakcji pensjonatu: można wypożyczyć rowery, korzystać z siłowni, bilarda, na życzenie wczasowiczów rozpalane jest ognisko.

Nie mieliśmy dużo czasu na zwiedzanie (zabrakło nam kilku dni), ale udało nam się zwiedzić kilka ciekawych miejsc, które dzieciom bardzo przypadły do gustu.

Obowiązkowo na liście znalazł się JuraPark w Bałtowie. Wykupiliśmy bilet do parku dinozaurów, a na pozostałe atrakcje kupowalismy tuż przed wyborem, nie tzreba kupować całego pakietu. Tym bardziej, że nasze maluchy z wszystkich atrakcji nie były wstanie skorzystać, bo są za małe. Wszędzie można płacić kartą oprócz Sabatówki (nasz syn był zauroczony, córka 3-latka trochę się bała, ale to wszystko zależy od dziecka).

Pozostałe atrakcje to wesołe miasteczko, Zoo, konna jazda itp. Warto pojechać, ale z rana, bo później problem z parkowaniem i kolejki do kasy.
Z punktu widzenia naszych dzieci sam park dinozaurów nie zrobił dużego wrażenia, ciekawe za to było prehistoryczne akwarium 3D i plac zabaw. (trochę parków dinozaurów zwiedziliśmy i wszędzie są podobne figury).

Sabatówka rodzinne atrakcje Bałtów

Bałtowski Kompleks Turystyczny opinie atrakcje

Kolejnym miejscem, gdzie warto pojechać, to Krzyżtopór. Długo się zastanawiałam, czy zwiedzanie ruin zamków (już kiedyś byliśmy w Wenecji i nie było ciekawie) będzie atrakcją dla naszych maluchów, ale na szczęście było. Ruiny zrobiły na każdym z nas wielkie wrażenie. Wejście jest płatne, ale nie jest to wygórowana cena. 3 godziny miło spędziliśmy na włóczeniu się po ruinach, wyobrażając sobie co gdzie było. Wszystko bezpieczne, choć nie powiem, można się było zgubić.

ruiny zamku Krzyżtopór opinie atrakcje

Krzyżtopór rodzinne atrakcje świętokrzyskie

Kolejnym przystankiem był Ćmielów i Żywe Muzeum Porcelany. Ceny powiem szczerze dość wysokie, ale chyba warto. Niestety w trakcie zwiedzania nie wolno robić zdjęć, jeśli się nie wykupi pozwolenia. My kupiliśmy samo zwiedzanie z przewodnikiem (nie da się bez przewodnika), który pokazał nam etapy robienia porcelany. Dzieci mogły podotykać wyrobów, wygładzać, popatrzeć, jak maluje się ręcznie filiżanki. Można też było wykupić robienie samemu porcelany za dodatkową opłatą, ale moje dzieci 3 i 5-latek nie chciały. Jeśli jednak podróżuje się ze starszymi, myślę, że jest to frajda zrobić samemu kubek.

Najważniejszym jednak miejscem był sam Sandomierz. Nie jest to duże miasto, ale ma sporo ciekawych miejsc. Zanim rozpoczęliśmy zwiedzanie, zakupiliśmy przewodnik w Informacji Turystycznej (jest na Rynku) i z nim szukaliśmy ciekawych punktów. Kozie Schody, Ucho Igielne, Trasa Podziemna (tam poszliśmy bez dzieci, trzeba się ubrać, bo zimno), muzeum broni, piękne parki, Zamek Królewski. Trzeba się przygotować na ciągłą wspinaczkę, bo miasto znajduje się na 9 wzgórzach.

Sandomierz rodzinne atrakcje Kozie Schody

Sandomierz rodzinne atrakcje

Za każdym razem jedliśmy w różnych restaruracjach na Rynku. Natomiast mieliśmy ogromny problem ze znalezieniem sklepu spożywczego na Starym Mieście.

Jeśli jest jeszcze czas, można podjechać na drugą stronę Wisły do Tarnobrzegu i zwiedzić pałac Tarnowskich. Bilety nie są drogie (przynajmniej zwiedzanie bez przewodnika, z przewodnikiem trwa ok 1,5 godziny). Chyba to jest jeden z nielicznych pałaców, w których zachowało się oryginalne wyposażenie. A po zwiedzaniu, obowiązkowo trzeba udać się do kawiarenki pałacowej.

Pałac Tarnowskich opinie atrakcje Tarnobrzeg

Ponoć dają tam najlepszą kawę w okolicy i nie mylą się. Kawa przepyszna, ciastka jeszcze bardziej, a dzieci oczarowane, bo dostały lody w foremkach zwierzaczkowych, które mogły wziąść do domu.

Niestety nie starczyło nam czasu na zwiedzanie Kazimierza czy Rzeszowa, ale napewno tam wrócimy za jakiś czas. Syn nie odpuści miejsca, w którym odkryto pierwsze szachy na terenach Polski (znajdują się na zamku w Sandomierzu).