Edynburg, wszystko w jednym miejscu

Nasze tegoroczne wakacje były wyjątkowe.  Pierwszy raz z dwójką dzieci za granicą. Pierwszy raz bite dwa tygodnie w jednym mieście. Aż nie chce się wierzyć że każdego dnia wspólnie odkrywaliśmy coś nowego. Jak się okazało Edynburg, bo o nim właśnie będę pisała, jest miejscem idealnym na wyprawę z dziećmi.  I to nawet pomimo tego, że samo miasto jakoś nie grzeszy "dziecięcą " infrastrukturą typu place zabaw.

Edynburg z dzieckiem atrakcje

Co więc nam się więc tam tak spodobało?  Przede wszystkim niesamowita różnorodność.  Przy dobrym rozkładzie sił (rodziców, rządne przygód dzieciaki są przecież niezniszczalne) jednego dnia można tam zaliczyć i górską wspinaczkę i kąpiel w zatoce.

Edynburg Szkocja atrakcje dla dzieci ceny opinie

Dla nas absolutnym przebojem Edynburga były atrakcje przyrodnicze. Wzgórze Artura, plaża w Portobelo, Wyspa Cramond czy ogród botaniczny (a w nim świetna palmiarnia) były naprawdę niesamowite. Góra Artura była na tyle niska (250 m n.p.m.), że Hania sama na nią weszła i na tyle wysoka, by roztacza się z niej NIESAMOWITE widoki.

Edynburg z dzieckiem atrakcje

Zanim weszliśmy na jej szczyt, przeszliśmy spory kawałek klifami. Widoki były przecudne. Równie piękne roztaczały się z położonego prawie w centrum miasta Wzgórza Carlton (z niego widać Górę Artura). Góry w mieście to świetna rzecz. Najpiękniejsze w Edynburgu było to, że górom (ok, górkom) towarzyszyła i woda.

Edynburg z dzieckiemEdynburg z dzieckiem atrakcje

Dzieciaki równie dobrze bawiły się na plaży w Portobelo, na którą trafiliśmy w tak słoneczne przedpołudnie, że można było biegać w strojach kąpielowych (taaa, gdybyśmy je mieli). Był piasek, były muszelki i woda, były też… psy. Masowo prowadzone przez zawodowych “wyprowadzaczy”. Właśnie wtedy Hania odkryła kim chce być w przyszłości…

SAMSUNG CSC

Ciekawostką jest z pewnością Wyspa Cramond, położona na obrzeżach Edynburga. Właściwie okolica jest już całkowicie wiejska, same pola i… wielkie pole golfowe. Byliśmy tam trochę za późno, bo w momencie, gdy zaczął już się przypływ. Gdyby nie on, doszlibyśmy do wyspy suchą nogą. Tym razem musieliśmy się zadowolić spacerem po wielkim falochronie, tak do połowy trasy. Za to dzieciaki nazbierały kolejną porcję muszli (a potem mieliśmy nadbagaż). Wstęp do Królewskiego Ogrodu Botanicznego też był bezpłatny.

Edynburg atrakcje dla dzieci

Wśród bezpłatnych atrakcji (poza tymi wcześniej wymienionymi), z których my skorzystaliśmy wymienić można m. in.:

  • Muzeum Szkockie - ogromne, z różnorodną ekspozycją. Weszliśmy do niego raz, zdecydowanie za mało żeby zobaczyć (ba! nawet przejść) przez wszystkie sale. Wybraliśmy 2 najbardziej nas (dzieci) interesujące wystawy, a więc zwierzęta i minerały i… siedzieliśmy tam pół dnia.
  • Królewska Mila, czyli główna turystyczna arteria miasta. Przy niej zlokalizowanych jest większość atrakcji, w tym i bezpłatnych muzeów (Dzieciństwa, Ludzkich historii, Historii Miasta…). Jeśli nie chcecie wchodzić do muzeów, warto po prostu się tą drogą przejść - trasa od Pałacu Królowej i nowego Szkockiego Parlamentu do Zamku to nieco ponad 3 km, a miłych dla oka miejsc jest tam zatrzęsienie. Dzieci z pewnością zwrócą uwagę na Muzeum Dzieciństwa (zabawki!) i sklepy z… bożonarodzeniowymi ozdobami. No i na mnóstwo kuglarzy czy “żywych pomników”, których jest tym więcej, im bliżej jesteśmy zamku.
  • pomnik Bobbiego, wiernego psa, który wiernie towarzyszył swemu panu nawet po jego śmierci. Idąc do Bobbiego warto zatrzymać się przy “The Elephant House”, czyli kawiarni, w której ponoć Rowling pisała pierwszą serię książek o Harrym Potterze
  • Muzeum Dzieciństwa Edynburg z dzieckiem atrakcje

SAMSUNG CSC

Z płatnych atrakcji my skorzystaliśmy m. in. z:

  • przejażdżki diabelskim młynem  (8 funtów) i wiktoriańską karuzelą (chyba 4 funty)
  • wejścia do Palmiarni w Królewskim Ogrodzie Botanicznym (wstęp do samego ogrodu bezpłatny, do palmiarni 4 funty). Naprawdę warto tam iść! Przepiękna, kolorowa roślinność, ogromne palmy, kilka ogromnych pawilonów. I coś, co mnie wryło w ziemię - lilie wodne.
  • sali zabaw 😉

Edynburg Szkocja atrakcje dla dzieci ceny opinie

Edynburg praktycznie-ceny, noclegi, transport:

Do Edynburga można polecieć z kilku polskich lotnisk, my wybraliśmy Pyrzowice. Można lecieć bezpośrednio do stolicy Szkocji, można też do niedalekiego Glasgow, co wcale nie jest głupim pomysłem, bo miasto jest naprawdę warte zobaczenia, szczególnie jeśli ktoś lubi industrialne klimaty. Do tego koszt transferu z lotniska do Glasgow (6 funtów) i potem dojazd do Edynburga busem (1-2 funty) cenowo wychodzi tylko trochę drożej niż transfer z edynburskiego lotniska do centrum miasta. Polecieć można Wizzairem, Ryanairem czy tanimi czeskimi liniami lotniczymi (lot z Łodzi). Można też połączyć wizytę w Szkocji z Londynem i - my tak zrobiliśmy - przejechać do Edynburga nocnym busem (bilety zaczynają się już od kilku funtów, kupione dzień przed wyjazdem ok. 30 funtów).

Informacji o atrakcjach i bazie gastronomicznej czy noclegowej najlepiej zasięgnąć w świetnie wyposażonej informacji turystycznej, która mieści się blisko dworca kolejowego, przy głównej ulicy miasta, na wysokości wieży sir W. Scotta. Naprawdę warto tam zajrzeć.

W samym mieście, jeśli mieszka się w miarę blisko centrum, można obyć się bez komunikacji miejskiej. Wszystkie atrakcje były w zasięgu spaceru z naszą 4,5 latką  (Hubo w wózku lub nosidle). Jeśli decydujecie się na przejazdy komunikacją najlepiej kupować bilety całodniowe (4 funty).

Ceny w Edynburgu nie odbiegają od cen w innych rejonach Wielkiej Brytanii, najtaniej więc nie jest. Ale biorąc pod uwagę fakt bezpłatności naprawdę wielu atrakcji warto rozważyć to miasto jako cel kolejnej rodzinnej podróży.  Szczególnie, że - jak sami się przekonaliśmy - możliwe są słoneczne szkockie wakacje bez deszczu.

Więcej naszych wrażeń z Edynburga znajdziecie tu: http://www.podrozehani.pl/tag/edynburg

Edynburg Ceny Opinie atrakcje zwiedzanie z dzieckiem