Bieszczady są niezwykłe! Najlepsze atrakcje dla rodzin z dziećmi

Pytając ludzi jaki jest najdzikszy region naszego pięknego kraju większość odpowie: Bieszczady! Ale czy rzeczywiście ten zielony region przygraniczny jest taki dziki? Udowodnię Wam, że to tylko stereotyp, który zakorzenił się w ludziach kilkadziesiąt lat temu. Obecnie to bardzo przyjazny turystom region.

Bieszczady odwiedzaliśmy już jako licealiści. Od dawna fascynowały nas falujące połoniny, czy drewniane kościółki poukrywane wśród gąszczy. Kiedy na świecie pojawił się nasz synek, postanowiliśmy nie rezygnować z górskich marzeń i kontynuować naszą bieszczadzką tułaczkę. Jako trzyosobowa rodzina pierwszy raz do tego regionu zawitaliśmy w 2011 roku. Wszyscy znajomi pukali się w czoło gdy obwieściliśmy, że zabieramy młodego w góry? "A po co!", "Za mały jest", "Nie będzie niczego pamiętał" - słyszeliśmy. Ale i tak zrobiliśmy po swojemu. Przecież maleńkiemu dziecku nie zależy na wspomnieniach, ale na byciu razem z bliskimi. Nie ważne gdzie. Ważne z kim. Kolejny raz w Biesach byliśmy już w 2013 roku, z zupełnie świadomym wszystkiego 3,5-latkiem.

Oto przedstawiam Wam nasze subiektywne „TOP 5” bieszczadzkich atrakcji dla rodzin z dziećmi:

1. Połoniny, Bieszczadzki Park Narodowy

Wiadomo: Bieszczady = góry. Uwielbialiśmy za dawnych lat wędrować po kilka godzin dziennie, spać w namiocie i siedzieć do późnej nocy przy ognisku. Odkąd jest nas troje w zupełnie inny sposób patrzymy na górskie wyprawy.

Wetlinska Bieszczady z dzieckiem

Na Połoninie Wetlińskiej byliśmy dwa razy. Pierwszy raz z siedmiomiesięcznym maluchem. Nie pchaliśmy się w góry za wszelką cenę. Szukaliśmy miejsca, gdzie można wejść i zejść dość szybko, a na górze posiedzieć bez względu na pogodę, odpocząć, nakarmić dziecko. Wybór padł na najwyżej położone schronisko w Bieszczadach – Chatkę Puchatka – na Połoninie Wetlińskiej.

Bieszczady-atrakcje-gdzie z dzieckiem

Drugim razem synek (3,5-trzylatek) wszedł sam. Motywacją do wejścia była obiecana pieczątka ze schroniska. Szedł dzielnie, nawet nie marudził.

Chatka Puchatka pieczątka

Ale co to właściwie jest ta połonina? Bo przecież nie szczyt. Otóż połonina to zbiorowisko traw, które wykształciło się tuż nad górną granicą lasów i to tylko w Karpatach Wschodnich. Połonina Wetlińska jest zatem pasmem górskim z przepięknymi łąkami wysokogórskimi.

Połoniny z dzieckiem atrakcje

Najkrótszy szlak do schroniska prowadzi od Przełęczy Wyżnej (jest tu także parking). Po 1,5 godzinnej wspinaczce docieramy do Chatki Puchatka (jest tu także dyżurka GOPR-u w razie problemów).

Rodzinna wycieczka Bieszczady

Przez grzbiet połoniny biegnie Główny Szlak Beskidzki (czerwony), a z góry roztaczają się piękne widoki m.in. na Połoninę Caryńską, Tarnicę w oddali, Wielką Rawkę. Zimą można zobaczyć stąd nawet Tatry! A jeśli ma się szczęście (jak my) zobaczycie słynnego jelenia Filipa spacerującego wśród traw tuż przy szlaku.

Połonina Wetlińska - jeleń

Najwyższym szczytem Bieszczadów jest wspomniana Tarnica (1346 m n.p.m.). Należy oczywiście do Korony Gór Polskich i słynie z corocznej drogi krzyżowej prowadzącej na szczyt.

Bieszczady_Tarnica3

2. Bieszczadzka ciuchcia

W Majdanie koło Cisnej parowóz jak ze starych filmów ciągnie drewniane wagoniki po wąskich torach już od ponad 100 lat.

Najlepsze atrakcje dla dzieci Bieszczady

Pierwotnie kolejka służyła do transportu drewna do okolicznych tartaków. Od kilku lat wozi zaś turystów na dwóch trasach Majdan - Przysłup - Majdan (ok. 11 km w jedną stronę) oraz (gdy jest dużo chętnych) Majdan - Balnica - Majdan (uruchamiany jest kurs dodatkowy). My załapaliśmy się na drugą trasę i ruszyliśmy w głąb lasu słuchając jednostajnego stukotu kół.

Ciuchcia-Bieszczady z dzieckiem

Na stacji w Majdanie radzę być już z samego rana, są spore kolejki w sezonie letnim do zakupu biletów, a na spóźnialskich pociąg nie zaczeka. Cały kurs trwał około 2 godzin. Dobrze mieć coś ciepłego do ubrania i czapkę – wagoniki nie posiadają okien, a z pogodą różnie bywa.

3. Jezioro Solińskie i okolice

Grzechem by było być w Bieszczadach i nie zobaczyć bieszczadzkiego morza. Jezioro powstało w wyniku spiętrzenia wód Sanu i Solinki by chronić Dolinę Sanu przez grożącymi jej powodziami. Zbudowano więc w Solinie największą w Polsce zaporę - ma 81,8 m wysokości.

Polańczyk2-jezioro

Zapora stanowi ogromną atrakcję dla turystów – jest bowiem spacerową ścieżką, wewnątrz której mieści się elektrownia wodna. Przykładając ucho do barierek ochronnych słychać turkot maszyn i delikatne drżenie metalu. Wejście na zaporę jest bezpłatne.

Solina zapora -atrakcje dla dzieci

Jezioro to istny raz dla miłośników sportów wodnych – zarówno w Solinie, jak i Polańczyku można wypożyczyć kajaczki, uczestniczyć w rejsie statkiem, a żeglarzom polecam zaszyć się w jakiejś niewielkiej zatoce i rozkoszować boskimi widokami. Bardzo fajny widok odkryliśmy w miejscowości Werlas – na wprost zaobserwować można zaporę, po lewej stronie – Polańczyk.

Werlas

Przy zaporze dzieci z zaciekawieniem spoglądają w dół – widać jak pływają ogromne ryby. Niestety obowiązuje tu zakaz połowu. Zarówno przed zaporą jak i za nią mnóstwo sklepików z tandetnym pamiątkami, więc uciekamy szybko z Soliny do Polańczyka. Jednej rzeczy w Solinie nie lubię – naganiaczy z płatnych parkingów tuż przy zaporze. Tymczasem autko można zostawić na samym dole, a do zapory podejść 10 minut pod górkę.

W Polańczyku zaszywamy się na kamienistej plaży i mamy wrażenie, że jesteśmy nad egzotycznym morzem (woda ma tu cudny kolor i widać niewielką wysepkę). Jest czas na książkę i puszczanie kaczek.

Polańczyk 2

Zaglądamy też do mało znanych wiosek nad jeziorem – do Zawozu, Werlasu i Teleśnicy Oszwarowej. Wszystkie te miejscowości nie są tak komercyjne jak Solina czy Polańczyk. Nie ma tu stoisk z kiczowatymi pamiątkami, nie ma restauracyjek. Są za to domki letniskowe i błogi spokój nad brzegiem.

Zawóz Bieszczady Atrakcje dla dzieci

4. Zagroda żubrów w Mucznem

Jak żubry to tylko Białowieża? Pudło! Bieszczadzki żubr mieszka w Mucznem (droga między Stuposianami a Tarnawą Niżną). Na powierzchni 9 ha mieszkają żubry przywiezione z ogrodów zoologicznych w Szwajcarii, Francji, Skandynawii i z Niemiec celem wzbogacenia puli genowej bieszczadzkich stad. Mieszkają tu kilka miesięcy i są wypuszczane na wolność. Ciekawostką jest to, że wszystkie żubry urodzone w zagrodzie dostają imiona zaczynające się od Pu.

Muczne - Zagroda Żubrów

My trafiliśmy akurat na ich porę karmienia, były więc daleko od nas. Ale zostaliśmy dłużej w okolicach by pospacerować po lesie - wszakże cały czas jesteśmy na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Wstęp do zagrody jest bezpłatny, a zwierzęta podziwiać można z drewnianych platform widokowych.

5. Drewniane cerkwie

Co robić z niemowlakiem w Bieszczadach jeśli w góry się iść nie chce, a pogoda nie sprzyja również kąpieli w jeziorze? My znaleźliśmy sposób - zwiedzać cerkwie, których w tej okolicy jest mnóstwo! Przed wojną było ich w tym rejonie około 100.

Komańcza cerkiew

Oprócz gór to nasze „ the best of” Bieszczady. Wzdłuż Osławy i Sanu porozrzucane niczym małe domki, w większości są już zaadoptowane na kościoły katolickie, ale nie wszystkie. Czasem trzeba naprawdę dobrze się rozejrzeć aby znaleźć drewnianą perełkę, często ukryte są na małych górkach, wśród drzew i ciężko je dostrzec jadąc asfaltową drogą.

Równia Cerkiew

Jak je zwiedzać:

- za darmo – podczas mszy świętych

- gdy wokół zamkniętej cerkwi zbierała się większa grupa, to w 50% przypadków wychodził człowiek mieszkający gdzieś blisko, przynosił klucze i wpuszczał nas do środka za niewielką opłatą lub w zamian za zakup pocztówki. Polecam, warto wejść do środka!

Cerkiew - Bystre

Roztoka cerkiew

Bieszczady są naprawdę fascynujące i nie sposób oddać ich uroku
i przedstawić wszystkich atrakcji w jednym krótkim tekście. 

A tak naprawdę to warto podróżować i wspólnie z dzieckiem odwiedzać świat,
nawet jeśli ten świat zaczyna się tuż za drzwiami naszego domu.

Tekst i zdjęcia: www.trzywloczykije.blogspot.com/