Urlop i co dalej ??? … SZALEŃSTWO :)

Dwa tygodnie urlopu, ale co robić? Zawsze stajemy przed tym dylematem … ciekawie, wesoło i przede wszystkim razem – rodzinnie i dla dzieci.

Jestem mamą 2-jki przeuroczych Urwisów – Julia (3 lata) i Karol ( 5 lat), Urwisów, bo nie usiedzą na miejscu dłużej jak 15 minut, wszędzie jest Ich pełno i zawsze w ruchu. No i co tu wykombinować, by dzieci uszczęśliwić??? 

Tydzień urlopu spędziliśmy nad naszym pięknym Polskim morzem, było fajnie, ale może należy coś zmienić, zrobić coś więcej 🙂 Tak właśnie narodził się pomysł … podjęliśmy próbę wyszalenia się „za wszystkie czasy”. W bardzo krótkim czasie zaplanowałam istne szaleństwo. Bazując na opiniach znajomych oraz internecie ustaliłam plan podróży – cele były dwa, dobra zabawa i codziennie inne atrakcje i wrażenia. I muszę przyznać, że zabawa była przednia 🙂 5 jakże różnych dni …

Pierwszy przystanek to Uniejów i słynne termy.

To kompleks około 9-ciu różnych basenów – jacuzzi, brodzik, basen rekreacyjny, sportowy, solankowy, …,  no i atrakcje – rwąca rzeka, zjeżdżalnie, statek dla dzieci, bicze, itd. Wszystko fajnie, ale nie zrobiło to na mnie efektu wow … Na internecie wydawało się dużo większe, ale pobawić się można. Słyszałam i czytałam różne opinie nt. wejścia do obiektu, dlatego ruszyliśmy tak by na miejscu być „na otwarcie”, tj. o godz. …… I to było bardzo dobrą decyzją, bo kolejki tam robią się bardzo szybko i sięgają bardzo daleko, a czasami zdarza się tak, że trzeba czekać kilka godzin, aż miejscówka się zwolni. Wygląda to tak – jeśli wydadzą wszystkie „kluczyki” do szafek to już nikogo nie wpuszczają, więc trzeba czekać, aż ktoś wyjdzie 🙂 No dobra nam się udało, weszliśmy.

termy uniejów z dzieckiem wakacje 1

Karnety są różne, a ceny uzależnione od okresu, czasu i wieku. My, aby nie było niespodzianek i zerkania na zegarek wybraliśmy pakiet „całodzienny”. Odszukanie szafki trochę nam zajęło, a jej otworzenie jeszcze więcej 🙂 – należy przyłożyć „zegarek” do czytnika, który znajduje się na szczycie rzędu szafek z naszym numerem. Szafka jest, ale na mój gust trochę mała (jak na siłowni), ale my nie jesteśmy na siłowni tylko na basenie z dziećmi, a wiadomo, że na taką wyprawę bierze się więcej rzeczy. No dobrze, ale jakoś się tam zmieściliśmy.

Dwoje dzieci skorych do zabawy, woda więc wiadomo kupka rzeczy rośnie, my zabraliśmy ze sobą:

- po dwa plażowe ręczniki – obiekt wyposażony jest w leżaki, więc jeśli będziecie mieli szczęście możecie się na nie „załapać” (my się załapaliśmy), więc jeden ręcznik na leżak, a drugi do wytarcia;

- szlafroki dla dzieci - aby trochę ogrzać podczas odpoczynku;

- gadżety do wody – rękawki, koła dmuchane i wodne ringo;

 - chusteczki mokre i suche – to zawsze się przydaje;

- karty do gry – aby fajnie spędzić czas na leżakach podczas odpoczynku;

- kanapki i owoce oraz wodę do picia.

Przy pakowaniu proponuję się spakować w dwie torby – jadna, która zostanie w szafce w szatni (z naszymi ubraniami na zmianę, itd.), a druga z tym wszystkim, co chcemy wziąć ze sobą na basen. To zwiększy naszą organizację i zaoszczędzi czas w szatni na poszukiwania strojów kąpielowych i zapobiegnie szybkiemu segregowaniu i przepakowywaniu. My akurat częściowo się przepakowywaliśmy, więc wiem o czym mówię – wąski ciąg komunikacyjny po którym ciągle przemieszczają się ludzie, a my w tym ciągu przepakowujemy się – koszmar. Dobrym pomysłem również, będzie wzięcie wózka zakupowego na kółkach. Ten wózek moim zdaniem świetnie się sprawdzi podczas trasy z szatni przez prysznice na basen i z powrotem. Nie dość, że wszystko do niego zmieścimy to jeszcze nic się nie zamoczy, bo stoi na „stelażu”.

Na miejscu można zjeść ciepły i dobry obiadek – oczywiście za odpowiednią opłatę. Ceny nie są niskie, ale to jest standardem w takich miejscach. My spędziliśmy tam około 5 godzin, było fajnie, ale nie rewelacyjnie. Czy tam wrócę? Wątpię, wybiorę baseny bliżej nas by tyle czasu nie „tracić” na podróż. 

Kolejny etap naszej wyprawy, to Zator i Rodzinny Park Rozrywki – Energylandia.

Chyba największy park rozrywki w Polsce. Tu również byliśmy „na otwarcie”, ale już kolejka była. Minimum 30 minut stania, ale dzieci już przed wejściem znajdą dla siebie zajęcie 🙂 krzesełka rollecostera, fontanny, maskotki parku (pracownicy przebrani w maskotki parku spacerują i zachęcają do zabawy). Kupując bilet otrzymujemy różne ulotki parku oraz jego plan ze szczegółowymi informacjami nt atrakcji – super sprawa, nam bardzo pomogło (wykonałam scan swojej mapki, ale nie wiem dlaczego wyszło czarno-białe) 🙁

park rozrywki energylandia opinie atrakcje dla dzieci 2

Po przejściu prze kołowrotki – po prawej i lewej stronie, znajdują się małe szafeczki (koszt 2 zł.) w których można przechować np. okrycia wierzchnie na wieczór by nie nosić ich przy sobie.

Należy zaznaczyć, że kupując bilet mamy prawo korzystać z atrakcji parku do woli i bez ograniczeń, tzn. jest jedno ograniczenie, a w sumie to dwa – wiek i kolejki :). 

energylandia park rozrywki opinie wakacje z dzieckiem

Po wejściu – wielkie wow! Wszystko robi niesamowite wrażenie. Atrakcje są podzielone na trzy grupy:

Strefa dziecięca

Strefa familijna

Strefa ekstremalna

My w większości zajmowaliśmy się strefą dziecięcą i familijną, ale nie mogliśmy sobie z mężem odmówić odwiedzenia strefy ekstremalnej – na temat tej strefy nasuwa mi się tylko jedno stwierdzenie – pełen adrenaliny odlot. Nie sposób określić tych atrakcji, bo są naprawdę niesamowite – samochodziki dostosowane dla najmłodszych (nigdzie jeszcze takich nie spotkałam), karuzele, Roller Coaster-y (dostosowane do różnych grup wiekowych), spływy pontonem czy łodzią, zjeżdżalnie (zjazd w workach), „przelot” widokowy („latanie” samolotem nad częścią atrakcji), kino 7D i wiele, wiele więcej. Łącznie to ponad 50 atrakcji, a park ciągle się rozbudowuje i powiększa swe atrakcje.

atrakcje energylandia zator park rozrywki opinie

 

Niekiedy (do części atrakcji) niestety trzeba wystać swoje w kolejce. Chętnych jest dużo – my staliśmy w pięciu takich większych kolejkach – Roller Coaster-y (dwa różne), młot, kino, spływ pontonem. Czas spędzony w jednej kolejce to około 30-40 minut 🙁 Oczywiście poradziliśmy sobie z tym, ale bywało ciężko, bo robiliśmy rzeczy zakazane przez park, a mianowicie zajmowaliśmy kolejki 🙂 . Byliśmy większą grupą, więc kogoś zostawiało się w kolejce, a pozostali zajmowali się dziećmi i korzystali w tym czasie z innych atrakcji lub „ładowali” akumulatory w kawiarniach.

energylandia opinie ceny atrakcje kolejki 1

Na terenie poza licznymi atrakcjami jest wiele kawiarni i barów – obiad, kawa, desery, lody, popcorn, wata cukrowa – nie są problemem, oczywiście ceny wyższe, ale da się przeżyć 🙂

park rozrywki zator opinie energylandia ceny z dzieckiem

Na szczególną uwagę moim zdaniem zasługuje sala widowiskowa colosseo, a dokładniej widowiska, które można tam podziwiać. Ogromne wrażenie zrobił na mnie i dzieciach występ „ognia” – dodaję nagranie (tylko tyle udało mi się uchwycić, bo na początku siedziałam jak zaczarowana).

atrakcje w eneryglandii park rozrywki dla dzieci zator 1

Ten punkt podróży uważam za bardzo udany i na 100% wrócimy do tego miejsca.

Dla osób „z daleka” zapewne przyda się jakiś nocleg- Energylandia obecnie nie posiada na swoim terenie bazy noclegowej (podobno ma to się zmienić), ale w okolicy jest mnóstwo ofert. Niestety kwota za osobę za jedną noc to około 150 zł. Więc trochę wychodzi drogawo ta „atrakcja”, ale mi się udało znaleźć nocleg za 35 zł. za osobę! Nocowaliśmy w bardzo urokliwym domku w którym znajdowało się wszystko co potrzebne do przeżycia z dziećmi – łazienka z wanną, toaleta, kuchnia (pełne wyposażenie) no i pokoje z wygodnymi łóżkami. Ten dzień był pełen wrażeń.

Kolejny „przystanek” to Wieliczka i Kopalnia Soli.

Jesteśmy niedaleko więc warto pokazać dzieciom jak wygląda kopalnia 🙂 Już na parkingu zdziwiło mnie, że wszyscy się przebierają i zakładają cieplejsze ubrania – przecież jest upał. Powiedziano nam, że „na dole” jest zimno, więc i ja zadbałam o dzieci, zabierając dodatkowe ubrania. Tylko nie przesadzajmy, na tej trasie „lżejszej” – około 3 kilometry trasy – temperatura sięga około 15oC i spokojnie wystarczą długie spodnie i jakaś bluza.

kopalnia soli Wieliczka z dzieckiem opinie

Niestety znowu kolejka, ale tu już dozwolone jest zajmowanie kolejki 🙂 więc jest czas na kawę, lody czy frytki oraz zakup pamiątek w pobliskich sklepikach.

Przed wejściem otrzymaliśmy odbiornik i słuchawki- w ten sposób słyszeliśmy podczas zwiedzania co przewodnik mówi. Oczywiście pomysł ten nie sprawdził się u dzieci, bo słuchawki ciągle wypadały z uszu, a szkoda bo przewodnik podczas trasy opowiada bajki o żyjących w kopalni „solnikach” 🙂

Wieliczka zwiedzanie z dzieckiem Kopalnia Soli opinie

Dla nas najtrudniejsze było pokonanie pierwszych ponad 300 schodów, dzieci się znudziły i zniechęciły już na początku. Każda „stacja”, przystanek na trasie był w pewien sposób wyjątkowy i ciekawy – figury koni, górników, skrzatów, solników, ciuchcia, wózki oraz inne atrakcje przygotowane przez przewodnika sprawiły, że dzieci chwilami zapominały o zmęczeniu i dobrze się bawiły.

Na trasie jest mnóstwo sklepików z pamiątkami, więc … tylko pieniądze mieć 🙂 Ważne jest również to, że co jakiś czas znajduje się toaleta - nam przewodnik mówił jaka odległość jest do następnej, aby dzieci na „bieżąco” załatwiały swoje potrzeby.

W Kopalni znajduje się również piękna kaplica i sala balowa, kawiarnia, w której podają dobry obiadek oraz niewielki plac zabaw.

Tak, przyjadę tam jeszcze kiedyś … ale, to kiedyś nastąpi jak dzieci podrosną 🙂

Kolejna „przystań” na trasie to Bałtów i Bałtowski Kompleks Turystyczny.

Tu rozpoczęliśmy przygodę od noclegu. Zatrzymaliśmy się w „domku” na terenie kompleksu. Koszt to około 150 zł. za nocleg od naszej 4-rki (dzieci do lat 3 za darmo). Typowy domek to, to nie jest, bo w jednym domku znajduje się około 6 pokoi, ale pokojem to również nie można nazwać bo są to 3 pokoje 🙂 Pokoik z aneksem kuchennym (lodówka i czajnik elektryczny) i łazienką na parterze, na piętrze dwie sypialnie – jedna z tzw. łóżkiem małżeńskim, druga z dwoma tapczanikami. Należy zaznaczyć, że schody są zabezpieczone „bramką” ochronna, by dzieci nie spadły – to rzadkość, nie spotkałam tego jeszcze nigdzie a podróżujemy dużo.

bałtowski kompleks turystyczny opinie atrakcje 1

I od czego zacząć?  … atrakcji jest tam wiele – niestety nie starczyło nam czasu by wszystko odwiedzić… wesołe miasteczko, prehistoryczne oceanarium, zwierzyniec tzw. zoo dolne i górne, sabatówka, kino 5D, kraina koni, JuraPark – dinozaury, muzeum, plaża. Ceny biletów też są różne, bo można atrakcje różnie łączyć. Proponuję przed podróżą dokładnie sprawdzić na stronie koszty.

Bałtów park rozrywki atrakcje dla dzieci 2

My zaczęliśmy zwiedzanie od wizyty na wesołym miasteczku 🙂 – pojazdy na akumulator (jak małe gokarty), pontony na akumulator („jazda” po wodzie), trampoliny, karuzela (huśtawka łańcuchowa), baseny z piłkami, ciuchcie, zjeżdżalnia dmuchana, itd. Ograniczeniami są kolejki i wiek dziecka. Proponuję zacząć zwiedzanie właśnie od tych atrakcji, bo później tworzą się już kolejki.

Bałtowski Kompleks Turystyczny atrakcje wakacje z dzieckiem opinie 1

Później popływaliśmy na trochę na tratwie, a następnie ruszyliśmy do dinozaurów 🙂  zwiedzać na „nogach”, ale można również wypożyczyć fajowe wózki i ciągnąć dzieci. Nie jest to duży teren, więc dzieci z pewnością z pewnością dadzą radę pokonać ten dystans na nóżkach, ale my chcieliśmy jeszcze urozmaicić wyprawę, więc ruszyliśmy z wózkami. Eksponaty dinozaurów robią wrażenie nie tylko na dzieciach. Po wyjściu od dinozaurów skierowaliśmy się na plac zabaw- wielki plac wysypany piachem, na którym mieszczą się huśtawki, zjeżdżalnie, wspinaczki, piaskownicy nie potrzeba, bo całość jest piaskownicą, ale są łopatki i inne niezbędne asortymenty do budowy zamku.  

bałtów opinie atrakcje dla dzieci 11

Pragnę zaznaczyć, że wszędzie istnieje możliwość zrobienia sobie przerwy i zjedzenia ciepłego posiłku w formie śniadania, obiadum kolacji czy deserów – gofry, lody, ciasta, itp.

park rozrywki Bałtów z dzieckiem 111

Kolejnym punktem zwiedzania Kompleksu było zoo. Na tym terenie znajdują się dwa zwierzyńce, jeden tzw. dolny, drugi – górny. Dolne zoo zwiedzamy idąc alejkami pomiędzy „boksami”, my wiedzieliśmy co i jak więc przyszykowaliśmy sobie na te odwiedziny jabłka dla osiołków :), ale jeśli nie zabierzecie ze sobą, można tam kupić pokarm. Jest go trochę mało, by dzieci nacieszyły się karmieniem (koszt pojemniczka z pokarmem to 2 zł), ale lepsze to niż nic. Tam z bliska można zobaczyć pawie, kaczki, małpki, osiołki, kozy, łabędzie, owce, szopy i wiele więcej. Górne zoo zwiedza się autobusem, jeździmy po terenie na którym żyją żubry, wielbłądy, lamy, daniele, jelenie, kozy, strusie i wiele więcej. Super wyprawa i polecam gorąco bo dzieci były zachwycone gdy zwierzaki podchodziłu do okien schoolbusa. Tam zwierzęta chlebem karmi przewodnik, ale nie wiem czy tylko bo nikt z nas nie miał przy sobie chleba 🙂

Slide15

Oczywiście nie mogliśmy się powstrzymać i wypróbowaliśmy tamtejszy rollecoaster – nie ma porównania do tego w Zatorze bo jest zupełnie inny. Każdy sam steruje własnym samochodem, więc zawsze można zwolnić (jest wyposażony w hamulec).

park rozrywki Bałtów z dzieckiem 111

Udało nam się jeszcze iść do kina 5D, ale nie byliśmy tam długo 🙂 Córka była przerażona ruszającymi się fotelami i pryskającą wodą.

Ostatnią atrakcją na którą starczyło nam czasu było odwiedzenie Sabatówki. To istny raj dla dzieci gdzie rządzą czarownice – taki dziecięcy halloween w ciągu całego roku. Labirynty dla dzieci i domki do zwiedzania. Tam można się przebrać i chociaż przez chwilę poczuć inaczej – bajkowo.

Zakończyliśmy ten dzień około godziny 20. Te ciągłe atrakcje spowodowały, że dzieci zasnęły w samochodzie jeszcze przed ruszeniem na dobre dalej.

A to dalej to kierunek Janowiec i Magiczne Ogrody.

Na noc zatrzymaliśmy się w hotelu „na trasie”, bo nie mieliśmy czasu na poszukiwania. Zdecydowanie nie polecam – drogo i nic nadzwyczajnego (łazienka, pokój, łóżko) My wyjścia nie mieliśmy, bo był to typowy spontan – tego nie planowaliśmy, ale prawie po drodze więc szkoda nie odwiedzić Magicznych Ogrodów.

Magiczne Ogrody Janowiec opinie atrakcje dla dzieci 111

Zaraz po śniadanku ruszyliśmy i byliśmy prawie „na otwarcie” – kolejek nie było. Przy zakupie biletów otrzymujemy szereg informacji w tym mapkę obiektu (zamieszczam scan, ale oczywiście czarno-biały) Jeszcze przed wejściem oprawa tego miejsca zrobiła na mnie ogromne wrażenie, a po wejściu było jeszcze lepiej. Wszystko piękne, po prostu magiczne. Wiele atrakcji dla dzieci od trampolin, dmuchańcy po przeróżne tematycznie place zabaw (chyba około 5-ciu). Szereg postaci zwierzątek itp. „porozrzucanych” na całym terenie tylko dodają magii i wyjątkowości temu miejscu. Jeździliśmy kolejką (tzn. dzieci), pokonaliśmy tratwą jezioro, odwiedziliśmy smoka oraz magiczne zwierzątka (Mordole), które opowiedziały nam bajkę. Było naprawdę uroczo i inaczej.

Magiczne ogrody atrakcje - wakacje z dzieckiem w Polsce opinie

O jedzenie nie trzeba się martwić, bo restauracje są i miejsca do odpoczynku również. Następnym razem – bo na pewno tam wrócimy zabiorę ze sobą koc piknikowy i jedzenie i urządzę rodzinny piknik na trawie by bez pośpiechu każdy mógł rozprostować kości.

atrakcje Magiczne Ogrody dla dzieci Janowiec 11

Cała ta nasza „objazdówka” pokazała nam, że w Polsce jest wiele ciekawych miejsc gdzie można z dziećmi spędzić wyjątkowo czas. Wiem, że jeszcze wiele przed nami, ale na 100% wrócimy do Magicznych Ogrodów , Bałtowskiego Kompleksu Turystycznego  i Parku Rozrywki w Zatorze.

Magiczne Ogrody to plan piknikowy na cały jeden dzień, do Bałtowa pojedziemy na dwa dni, a Park w Zatorze poczeka jakieś dwa lata na większe możliwości i rozbudowę kompleksu.

Slide20

Nie sposób przedstawić tych wszystkich miejsc słowami, mam nadzieję, że przedstawione zdjęcia przybliżą te miejsca i istniejące atrakcje. Zawsze aktywnie spędzamy czas – nawet weekendy wakacji to rodzinne spływy kajakowe po rzece Wkra (bo płytka i bezpieczna dla dzieci), baseny w Mszczonowie, wycieczki rowerowe, ale czasami trzeba zrobić coś więcej – trzeba zamienić się w dziecko i pobawić się na równi z własnymi dziećmi.

Ja te wakacje wspominam bardzo dobrze, chociaż na wszystko zabrakło nam czasu, … ale na wiele również starczyło.